Warszawa jak XIX-wieczny Paryż, czyli wraca moda na bistro - Kuchnia Smakosza
15972
post-template-default,single,single-post,postid-15972,single-format-standard,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,hide_top_bar_on_mobile_header,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-11.2,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.2.1,vc_responsive
 

Warszawa jak XIX-wieczny Paryż, czyli wraca moda na bistro

Warszawa jak XIX-wieczny Paryż, czyli wraca moda na bistro

Kochanie, idziemy do bistro! Jeszcze kilkanaście lat temu taka propozycja skierowana do piękniejszej połowy mogłaby zostać skwitowana tylko uśmiechem politowania. Wszystko przez to, że bistra w naszym kraju nigdy nie kojarzyły się z miejscami, w których można „pobyć”. Utożsamialiśmy je z barami mlecznymi, w najlepszym przypadku z restauracjami niskiej klasy. To się zmieniło, a przynajmniej w Warszawie, gdzie bistro warszawa jest dziś modnym miejscem spotkań dla każdego.

Trochę historii

Zanim wrócimy do w polskim wydaniu, opowiemy Ci o tym, jak się to wszystko zaczęło. Legenda głosi, że sama idea bistro narodziła się w 1814 roku w Paryżu. Wtedy do stolicy Francji wkroczyli zmęczeni i głodni gwardziści rosyjscy, którzy wcześniej rozbili armię Napoleona. Podobno w każdym lokalu, do którego zajrzeli, poganiali kelnerów dobrze nam znanym słowem „bystro”, czyli szybko!

Tak też miała się zacząć historia lokali gastronomicznych, w których serwowane są proste, smaczne dania, otrzymywane krótko po złożeniu zamówienia. W Polsce nazwalibyśmy je barami szybkiej obsługi, co jednak nie jest zbyt precyzyjnym określeniem. Do tego za chwilę wrócimy.

Paryskie, czy później już francuskie bistra, zrobiły ogromną karierę. W szczytowym momencie w całej Francji działało ponad 600 tysięcy tego typu lokali. Obecnie jest ich znacznie mniej, za to kulturę bistro przejęły inne kraje, szczególnie Anglia. Ta filozofia dotarła też do Polski.

Bistro w PRL

Bistra cieszyły się bardzo dużą popularnością w czasach Polski Ludowej. Pełniły rolę lokali, w których można było coś zjeść, posiedzieć przy wódce, czasami nawet potańczyć. Ich renoma była nieco wyższa niż barów mlecznych, ale raczej stronili od nich ci, których mieli pieniądze na wizyty w eleganckich restauracjach.

Po roku 1989 bistra powoli zaczęły znikać z krajobrazu polskich miast. Zatęskniliśmy za tzw. Zachodem, dlatego woleliśmy bary i puby. Pojawiło się też znacznie więcej restauracji serwujących kuchnię z całego świata. Lokale typu bistro zostały niemal zapomniane. Aż do teraz.

Wielki powrót 

Wystarczy odbyć krótki spacer po stolicy, aby przekonać się, że na naszych oczach historia zatoczyła koło. W Warszawie jest coraz więcej lokali typu bistro, które – co bardzo ważne – w ogóle nie wstydzą się takiego szyldu. Nie ukrywają go pod ładnie brzmiącymi hasłami. Mówią otwarcie: przyjdź do naszego bistro, zapłać niewiele, a jednocześnie zaspokój potrzeby swoich kubków smakowych. To działa.

Nie ma żadnych wątpliwości, że bistro w Warszawie stało się bardzo modne. Takie lokale odwiedzają nie tylko studenci, ale też ludzie w średnim wieku, dobrze sytuowani. Warszawiakom i turystom odpowiada to, że nie muszą długo czekać na posiłek, a jednocześnie mogą zjeść nawet wyszukane dania. Prawdziwym hitem stały się szczególnie autorskie bistra, takie jak Kuchnia Smakosza.

Autorskie bistro, czyli jakie?

Menu naszego bistro mogłoby zaskoczyć niejedną osobę, która o lokalach tego typu myśli stereotypowo. Przede wszystkim stawiamy na własne interpretacje dań kuchni polskiej. Serwujemy je w nowoczesnej formie, z nutą fantazji i indywidualnego smaku. Chwyciło! Kuchnia Smakosza szybko zdobyła sobie popularność wśród warszawiaków, którzy cenią sobie pyszne jedzenie w dobrej cenie, a do tego nie lubią długo czekać.

Przy najbliższej okazji koniecznie odwiedź nasze bistro, a zrozumiesz, skąd wzięła się moda na jadanie w takich lokalach, która trwa nieprzerwanie od ponad 200 lat. Do zobaczenia!

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.